Dlaczego dwie inwestorki reagują inaczej na te same spadki.
Po kilku tygodniach spadków na giełdzie napięcie odczuwa większość inwestujących, natomiast zachowania bywają zupełnie różne. Jedna osoba sprzedaje część akcji spółki, która "waży" najwięcej w jej portfelu. Druga nie sprzedaje niczego, tylko przestaje otwierać aplikację domu maklerskiego i odkłada lekturę raportu kwartalnego, który spółka opublikowała tydzień wcześniej. Oba zachowania są reakcją na to samo napięcie, a różnią się skutkiem dla portfela. Wpływ na to ma nie tylko charakter, ale też budowa samego portfela, czyli liczba spółek, udział największej z nich oraz to, czy wyceny spółek w portfelu opierają się na bieżących przepływach pieniężnych, czy na oczekiwaniach wobec przyszłych wyników.
Weźmy Elegancką Inwestorkę, która ma w portfelu akcje 12 spółek i żadna z nich nie stanowi więcej niż 12% wartości całego portfela. Podczas 3 tygodni spadków na giełdzie zauważa, że od 10 dni nie zalogowała się do aplikacji domu maklerskiego oraz że nie otworzyła raportu kwartalnego jednej ze swoich spółek, opublikowanego 8 dni wcześniej. Jej znajoma ma w tym samym czasie akcje 3 spółek, z czego jedna stanowi 55% wartości jej portfela, i w drugim dniu spadków sprzedała część akcji właśnie tej największej spółki. Napięcie było w obu przypadkach podobne, natomiast Elegancka Inwestorka przestała odczytywać dane, a jej znajoma dokonała transakcji. Elegancka Inwestorka zapisuje więc w notatkach, jakie zachowanie jest przy jej portfelu najbardziej prawdopodobne oraz że unikanie raportów jest równie realnym skutkiem napięcia jak sprzedaż akcji.
Za tym rozróżnieniem stoją 2 rodzaje ryzyka, opisywane tym samym słowem. Ryzyko mierzone dotyczy danych, czyli wielkości wahań kursów w przeszłości, częstotliwości spadków o określonej skali oraz tego, jak zachowywały się wobec siebie poszczególne części portfela. Ryzyko odczuwane dotyczy człowieka i bywa większe niż to pierwsze, ponieważ spadek wartości jest odbierany mocniej niż wzrost o tej samej skali, co opisano w badaniach nad podejmowaniem decyzji jako awersję do straty. Przydaje się tu pojęcie decyzji granicznej, czyli zapisanego wcześniej warunku, po którym inwestorka podejmuje konkretne działanie, na przykład przegląd zasad albo sprzedaż akcji, a przy braku tego warunku nie podejmuje żadnego działania. Bez takiego warunku każda zmienność kursów wygląda jak wezwanie do działania.
Artykuł zaczyna się od rozdzielenia ryzyka mierzonego i odczuwanego, a następnie opisuje różnicę między reakcją emocjonalną, która pojawia się spontanicznie, a decyzją operacyjną, która przechodzi przez weryfikację założeń. Kolejna część pokazuje, jak ta sama emocja prowadzi do innych błędów w portfelu skoncentrowanym na kilku spółkach oraz w portfelu szerzej rozłożonym, a także jak działa dłuższy okres słabości w portfelu nastawionym na wzrost i w portfelu defensywnym. Dalej artykuł omawia 3 scenariusze rynkowe wraz z decyzjami granicznymi dla każdego z nich: korektę trwającą dłużej niż zakładany okres, wieloletni okres bez powrotu kursów do wcześniejszych poziomów oraz sytuację, w której inne rynki rosną, a wartość portfela inwestorki pozostaje bez zmian. W tekście znajduje się także rozróżnienie sygnału od szumu, w którym sygnałem jest powtarzalny wzorzec zachowania w kolejnych okresach spadków albo konstrukcja portfela zbyt agresywna wobec sytuacji finansowej inwestorki, a szumem jednorazowe napięcie bez wpływu na działania. Materiał kończy się omówieniem korekty własnych założeń po kilku cyklach rynkowych, w tym sytuacji, w której doświadczenie obniża gotowość do ponoszenia ryzyka, a także zmiany roli portfela w całym majątku. Źródła artykułu obejmują publikacje CFA Institute, OECD, Frontiers in Psychology, Journal of Finance, Journal of Behavioral Finance, National Bureau of Economic Research, Investopedia oraz Behavioral Science and Policy.
Materiał edukacyjny dostępny wyłącznie dla Eleganckich Absolwentek oraz Eleganckiego Kręgu.